KOBRA KARATE


Idź do treści

Historia Karate

Karate

Celem Karate jest praktykowanie wzniosłego ducha pokory

G. Funakoshi, "Ojciec Karate"


Czym jest Karate?

Najprostsza definicja Karate brzmi następująco: Karate to forma walki bez użycia broni, ale z zastosowaniem naturalnych dla człowieka środków walki, jak pięści, kolana, stopy i głowa, a także przedmiotów codziennego użytku, typu pałka, kij. Jest to jednak definicja oddająca jedynie fizyczny aspekt, a przecież Karate to coś znacznie więcej...

Karate to szkoła hartowania charakterów, sposób na doskonalenie cech psychicznych poprzez rygorystyczny trening cielesny. Droga ta umożliwia osiągnięcie jedności ducha i ciała. Jeśli brzmi to zbyt abstrakcyjnie, posłużmy się bardziej obiegowymi określeniami. Oprócz wzmocnienia ciała i poprawienia szybkości, siły i koordynacji, karate zwiększa czujność i samoświadomość. Uczy także zaufania - nie zarozumiałości czy zuchwałości - ale głębokiego zaufania we własne siły, we własne zdolności postępowania wobec otaczającego nas świata. Z uczuciem ufności przychodzi opanowanie i poczucie wewnętrznego spokoju. To właśnie prawdziwe karate, karate, które można praktykować przez długie lata, nawet wtedy, kiedy nie jest się już zdolnym do łamania desek. Istnieją również techniki, które umożliwiają biegłemu karatece dokonywanie rzeczy, zdawałoby się, niemożliwych. W zaawansowanej formie karate łączy energię fizyczną z doświadczeniami psychologicznymi w coś, co odczuwane jest przez większość mistrzów jako potężna siła napędowa. Podczas gdy siła zewnętrzna jest naturalną konsekwencją intensywnego treningu, niesamowite demonstracje łamania desek, łapania ostrego jak brzytwa samurajskiego miecza w dłonie, czy też powalania gołymi pięściami byka są raczej rezultatem siły wewnętrznej - skutkiem szkolenia, opartego na współczesnej wiedzy oraz efektem zastosowania metod wypracowanych przez setki lat w dalekowschodnich klasztorach.

Historia

Funkcjonuje obecnie przekonanie, iż karate jest czysto japońską sztuką walki, podobnie jak sumo czy kendo. Tymczasem źródła historyczne wskazują, że kolebką karate są Chiny, a nawet Indie - jeśli nie brać pod uwagę faktu, że metody pokrewne karate znane były w starożytnej Grecji (pankration). Droga, jaką przebyło karate nim dotarło do Japonii jest długa i liczy wiele wieków.
Okres hinduski - odległe czasy sprzed kilku tysięcy lat nie poddające się weryfikacji historycznej z braku przejrzystych dowodów, oparte są na legendach i przypuszczeniach. Podobno wojownicy z klasy Kshantriya praktykowali sztukę walki wręcz, a wspomina o tym Sutra Lotosu. Istnieją też przekazy o Vajramushti, wojownikach z zaciśniętymi pięściami, którzy hartowali swe dłonie uderzając kamienne płyty i polewając je mlekiem (co miało też znaczenie religijne). Hindusem był także Bodhidharma (Daruma), legendarny mnich, który na przełomie V i VI wieku naszej ery przywędrował pieszo z Indii do Chin. Studiując techniki ataku zwierząt i owadów oraz siły natury, Bodhidarma złączył je ze specjalnymi technikami oddychania i stworzył w ten sposób podstawy pod legendarny system walki bez broni, w oparciu o koncentrację psychiczną, który do tradycji przeszedł pod nazwą "Osiemnastu rąk Lo-han". Zbudował także Świątynię Shaolin w prowincji Honan, gdzie udzielał swym mnichom nauk w duchu Zen. Większość stylów wu-shu (czyli także Karate) wiąże swoje początki z klasztorem Shaolin.

Okres chiński - najpoważniejszym argumentem przemawiającym za chińskim rodowodem karate jest...nazwa. Otóż do końca lat dwudziestych XX wieku karate zapisywano za pomocą dwóch ideogramów: "kara" - co znaczyło chińskie i "te" - ręce. W okresie narastającej nacjonalizacji Japonii (ale i pod wpływem japońskich mistrzów) pierwszy ideogram zamieniono na homonim "kara" - puste (wymawiano tę nazwę tak samo ale inaczej zapisywano), stąd dzisiejsze tłumaczenie Karate: "kara" - puste, "te" - dłonie. "Karate" - "Puste dłonie"... Dynastia Ming (1368 - 1644 n.e.) zapisała się w rozwoju sztuk walki najważniejszą księgą z zakresu taktyki i sztuk walki - Wu Pei Chih. Okres bezpośrednio po jej upadku to czasy uchodźców politycznych chroniących się w klasztorach, gdzie ćwiczono i rozwijano sztuki walki. Stąd z klasztorami i mnichami wiąże się tak dużo legend o twórcach różnych szkół kung-fu, chińskiego boksu, który jednoczył w XVII i XVIII wieku powstańców walczących z dynastią mandżurską. Wtajemniczanie adeptów kung-fu przebiegało równolegle ze sprawdzianami ich postępów w sztuce walki, według legend trzeba było pokonywać tory przeszkód takie jak tunele z atakującymi mechanicznymi manekinami, zapadnie, ruchome worki itp. Burzliwe dzieje walk nie ominęły klasztoru Shaolin w prowincji Honan, który został zburzony a mnisi zabici (choć legenda mówi o mniszce-mistrzyni kung-fu, która się uratowała rozwijając później styl modliszki). W okresie Tsing (1644 - 1911) rozwinęła się cała plejada stylów kung-fu, których klasyfikacja jest utrudniona, ponieważ był to okres bardzo burzliwy a mistrzowie, będący często przywódcami grup powstańczych musieli się ukrywać, wielu z nich uciekło na Tajwan, a po podbiciu przez Mandżurów tej wyspy na Okinawę. Po raz ostatni adepci kung-fu dali o sobie znać podczas "powstania bokserów" w 1900 r., kiedy członkowie tajnych związków w rodzaju "Wielkich Pięści" walczyli z regularną armią europejską. W klasyfikacji chińskich sztuk walki wręcz, w zależności od przyjętych kryteriów, wyróżnia się style wewnętrzne (związane z rozwijaniem siły wewnętrznej i spektakularnych technik ataku punktów witalnych, nacisków) i zewnętrzne (stawiające na siłę fizyczną i dynamikę), style południowe i północne (podział geograficzny), style wzorujące się za zachowaniu zwierząt, często mitycznych (styl smoka, tygrysa, węża, małpy, żurawia itd.).

Okres okinawski - Okinawa (o wyspie) Król Okinawy Sho Hashi wydał w niespokojnych czasach wojen domowych zakaz posiadania broni, chcąc ukrócić walki na wyspie (która często dzieliła się na kilka księstw wojujących ze sobą). Po podbiciu Okinawy przez japoński klan Shimazu w roku 1609 Japończycy skwapliwie potwierdzili edyktem zakaz posiadania broni. Dla wielu Okinawczyków była to prawdziwa okupacja (szczególnie dla rodów popierających wpływy chińskie). I tak zaczęto uczyć się walki bez broni (kara-te) bądź z wykorzystaniem przedmiotów codziennego użytku (kobudo). Po upadku dynastii Ming uchodźcy z Chin, Tajwanu, eksperci kung-fu dotarli na Okinawę przekazując swoje doświadczenia. Ponieważ ćwiczono w nocy, w tajemnicy, w gronie osób zaprzysiężonych wiedzę przekazywano bezpośrednio z mistrza na ucznia, z ojca na syna za pomocą Kata - układu walki bez przeciwnika. Skuteczność karate była sprawdzana w konfrontacji z uzbrojonym przeciwnikiem, często w miecz japoński, w walce na śmierć i życie. Nieumiejętnie walczący ginął i...nie przekazywał dalej swoich błędów. Mistrzowie opracowywali nowe kata, szlifowane z pokolenia na pokolenie, aż do wypracowania unikalnego, skutecznego sposobu walki podporządkowanego zasadzie Ikken Hisatsu - zabić jednym uderzeniem. Stopniowo aspekt praktyczny tracił groźny sens pierwotny - Okinawa stała się w pełni częścią Japonii, a zastosowanie karate w samoobronie dotyczyło co najwyżej walki na pięści. Karate przestało być praktykowane w tajemnicy; ćwiczono je ze względu na tradycję i podtrzymywanie tężyzny fizycznej. W rozwoju okinawskiego karate (zwanego przez niektórych Tode - śmiertelne ręce) wyróżnić można dwa kierunki: dynamiczny, szybki shorin-ryu i siłowy, preferujący walkę w krótszym dystansie shorei-ryu. Stopniowo powstały szkoły karate skupiające mistrzów wokół jakiegoś miasta, które nazywano "te" - ręce: Shuri-te, Tomari-te, Naha-te. W Shuri-te dominowały wpływy zwrotnego shorin-ryu, w Tomari-te połączono w pełni shorin-ryu z twardym shorei-ryu, Naha-te wywodziło się z idei shorei-ryu. Omawiając rozwój okinawskiego karate nie sposób nie wymienić największych mistrzów. Pierwszy z nich to Sakugawa, który miał przydomek Tode (śmiertelna ręka). Jego wkład w rozwój Karate i Kobudo jest ogromny. Żył na przełomie XVIII i XIX wieku, wiele lat przebywał w Chinach i jest twórcą wielu kata, z których najsłynniejsze to kata Bo (walka długim kijem) o nazwie Sakugawa no kon. Uczniem Sakugawa był Sokon Matsumura (1796 - 1893), zwany Bushi (Wojownik). Wraz z nastaniem epoki Menji nastąpiło odejście od tradycji w kierunku współczesności. Dwóch wielkich mistrzów karate przełomu XIX i XX wieku uratowało sztukę karate od zapomnienia i przyczyniło się do jej progresji: Yasutsune Itosu (1813 - 1915) z Shuri-te oraz Kanryo Higaonna (1853 - 1916) z Naha-te. Itosu, zwany świętą pięścią wprowadził naukę karate do szkół Okinawy i opracował w pierwszych latach naszego wieku pięć kata szkoleniowych Pinan (Heian), które stanowią podstawę nauczania w większości współczesnych stylów karate. Do jego uczniów należeli: Funakoshi, Mabuni, Toyama. Higaonna, przyjaciel Itosu, był instruktorem karate rodziny królewskiej Okinawy, studiował wiele lat różne style w Chinach (głównie Shaolin-kempo), skąd pochodziło opracowane przez niego kata Sanchin, podstawowe dla stylów twardych, rozwinął Naha-te. Jego słynnymi uczniami byli: Miyagi, Mabuni, Kiyoda. Po włączeniu nauki Karate do systemu edukacji fizycznej w szkołach i w policji, do czego przyczynili się głównie wspomniani dwaj mistrzowie, wieści o karate zaczęły wychodzić "na zewnątrz" i przenikać do Tokio.

Okres japoński - rozpoczął się w roku 1922, kiedy Gichin Funakoshi (1868 - 1957), uczeń mistrzów Azato i Itosu dał publiczny pokaz karate w Tokio. Spotkało się to z takim zainteresowaniem, że Funakoshi nie wrócił na Okinawę lecz pozostał w Tokio i nauczał Karate. Dzięki jego kulturze zaakceptowano karate i dołączono do japońskich sztuk walki budo. Wybudowano pierwszy w Tokio dom do treningów - dojo nazwano od literackiego pseudonimu mistrza (pisywał on w młodości wiersze) Shotokan, którą to nazwą obecnie określa się najliczniej reprezentowany styl karate na świecie. Twórca judo, słynny już wtedy Jigoro Kano zaprosił Funakoshiego do swojej szkoły i był tak zafascynowany karate, że włączył niektóre techniki do judo. W 1935 r. uczeń Funakoshi, a wcześniej ekspert ju-jitsu Hironori Ohtsuka (1898 - 1982) założył Wado-ryu. Ohtsuka, który stworzył hybrydę Karate i starojapońskiego ju-jitsu uznany został pod konieć życia za Meijin Karate (największy ekspert w sztuce wojennej, tytuł ten może posiadać co najwyżej jeden żyjący mistrz w danej sztuce). Karate rozwinęło się w latach trzydziestych w całej Japonii najpierw na uniwersytetach, później w ośrodkach militarnych. Zmieniono nazwy kata na czysto japońskie, uproszczono ich ruchy, usystematyzowano, zmieniono szereg pozycji, zaczęto ćwiczyć praktyczne zastosowanie kata w parach, przechodząc powoli najpierw do aranżowanej walki a później do wolnej walki. Wielcy mistrzowie Karate zaczęli rozwijać techniki kumite - walki, sparingu. Młodym ludziom przestało wystarczać praktykowanie kata, odwieczny sposób nauki karate na Okinawie. Na wzór judo niektórzy zaczęli myśleć o sportowym aspekcie karate. Funakoshi i większość starych mistrzów z Okinawy byli temu przeciwni uważając, że wypaczy to psychikę karateki. Pod koniec życia Funakoshi został prezydentem Japan Karate Association, nie zdając sobie prawdopodobnie sprawy, że organizacja ta została stworzona głównie dla przekształcenia karate w sport. W roku jego śmierci rozegrano pierwsze mistrzostwa Japonii... Japoński okres rozwoju karate przyniósł, na wzór innych sztuk podział na stopnie szkoleniowe kyu i mistrzowskie dan. Był to ważny krok w usystematyzowaniu wiedzy karate, która na Okinawie nie była spisywana, a wielu mistrzów nie znało się wzajemnie i zabierało swoje tajemnice do grobu. Karate na Okinawie nigdy nie było tak jawne i powszechne. Dochodziło w przeszłości do absurdów (w naszym, współczesnym rozumieniu) - oto jeden ze słynnych mistrzów Okinawy, Choki Motobu, zwany Małpą urodził się jako trzeci syn w rodzinie, w której uczono rodzinnego stylu karate tylko syna pierworodnego. Próbował podglądać, później ćwiczył samodzielnie, wdawał się w bójki, odwiedzał różnych mistrzów, którzy dla jego reputacji niespokojnego ducha nie bardzo chcieli go uczyć aż w końcu wyjechał do Kyoto, gdzie stoczył pojedynek z zagranicznym zawodowym bokserem pokonując go z łatwością. To zdarzenie opisane w gazetach przyniosło mu sławę. Nie ustawał w praktyce karate do końca życia, pozostając wielką indywidualnością. Tymczasem jego starszy brat, Choyu Motobu po latach złamał tradycje rodzinne i zaczął nauczać innych i to spoza rodziny. Jego uczeń, Seikichi Uehara założył Motobu-ryu, a Choki Motobu nigdy tego stylu nie ćwiczył! Rok 1964 i olimpiada w Tokio wydawały się milowym krokiem na drodze rozwoju karate. Po raz pierwszy rozdano medale olimpijskie w judo i stworzono nadzieje dla karate pod warunkiem unifikacji stylów i przepisów walk sportowych. W tym celu powstała organizacja skupiająca 4 wielkie style japońskie i dziesiątki mniejszych - All-Japan Karate-do Federation.

Okres ogólnoświatowy - dotkliwym ciosem dla karate była druga wojna światowa - zginęło wielu mistrzów, szczególnie na Okinawie, gdzie toczyły się ciężkie walki. Jednym z warunków kapitulacji był zakaz uczenia japońskich sztuk walki w szkołach - Amerykanie obawiali się odrodzenia ducha imperialistycznego w Japonii. O karate jednak nie słyszeli, toteż ruch ten odrodził się o wiele wcześniej szczególnie po powrocie Funakoshi do Tokio. Amerykańscy oficerowie stacjonujący w Japonii byli pierwszymi uczniami karate z innego kontynentu. Do popularyzacji karate w USA przyczynili się: słynny piosenkarz (i praktyk karate) Elvis Presley oraz aktor Bruce Lee, posługujący się mieszanką stylów chińskich, japońskich i koreańskich, którą nazwał Jeet Kune Do. Wiele pokazów organizował w USA, zmarły niedawno Ed Parker, "Ojciec amerykańskiego karate". Od 30 lat naucza w Kalifornii karate Takayuki Kubota (Internatinal Karate Association), twórca oryginalnego, agresywnego stylu Gosoku-ryu. W Japonii a później na całym świecie rozgłos zyskał Masutatsu Oyama (naturalizowany w Japonii Koreańczyk), twórca w pełni kontaktowego stylu Kyokushinkai. Jego pokazy karate i walk z bykami na Hawajach i w USA w latach pięćdziesiątych przyniosły mu światowy rozgłos, a zawody rozgrywane w stylu Kyokushinkai stoją w rażącej sprzeczności z przepisami innych federacji karate, są bardziej kontaktowe, bardziej przypominają realna walkę. Wielu jego uczniów założyło własne organizacje i szkoły karate, że wymienię choćby Ashihara Karate oraz Oyama Karate. Wielu mistrzów jest jednak nadal przeciwnych traktowaniu karate jako sportu. Starzy uczniowie Funakoshi kontunuowali jego rozumienie karate. Wracając do aspektu sportowego, w 1970 roku powstała największa organizacja karate World Union of Karatedo Organizations, której prezydentem został multimilioner Ryoichi Sasakawa. Niestety na mistrzostwach i kongresie w Paryżu doszło do rozłamu, co doprowadziło do powstania konkurencyjnej, o nieco odmiennych zasadach International Amateur Karate Federation, którą wspierał Nishiyama. Warunek unifikacji, postawiony przez Komitet Olimpijski nie został zrealizowany. W latach osiemdziesiątych rozmowy o zjednoczeniu tych dwóch organizacji nasiliły się, nawet rozegrano wspólny puchar świata w Budapeszcie, ale nie minęło wiele czasu a doszło do kolejnego rozłamu. Szanse na status sportu olimpijskiego znowu się oddaliły. Ostatnie pertraktacje z MKOL i utworzenie pod koniec 1993 roku Światowej Federacji Karate znowu stwarzają nadzieje na karate jako dyscyplinę olimpijską, choć wielu uważa , że przyniesie to więcej szkody niż pożytku...

Mistrz Funakoshi, zwany ojcem Karate, jest autorem wielu zasad i myśli, bardzo ważnych dla każdego karateki: "Celem Karate jest praktykowanie wzniosłego ducha pokory", czy też "Karate nigdy nie atakuje pierwsze", ale najważniejsza myśl zawsze głosiła, że "Karate jest jedno!"

Powrót | Karate | Zapisy | Obozy | Linki | Pliki | E-mail | Mapa witryny


Powrót do treści | Wróć do menu głównego